Mimo diety i ruchu, uda nie wyglądały tak, jak chciała. Historia Moniki (36 lat) i technologii Ondy w Bielsku-Białej
- Karolina Cyrek
- 15 lut
- 5 minut(y) czytania
Znacie to uczucie? Wchodzisz na Szyndzielnię, chodzisz na fitness, jesz sałatki zamiast pizzy (a przynajmniej się starasz), a w przymierzalni w Gemini Park i tak omijasz lustra, które pokazują tył ud. To frustrujące. Masz wrażenie, że Twoje ciało nie współpracuje, mimo że dajesz z siebie wszystko.
Dokładnie z taką historią przyszła do nas Monika, 36-letnia bielszczanka. Szczupła, zadbana, aktywna. A jednak, gdy usiadła na fotelu w Estelium i pokazała nam problematyczne strefy, zobaczyłyśmy to, z czym walczy wiele kobiet w tym wieku: cellulit, który nie reaguje na przysiady.
To nie jest wpis o cudach. To konkretne Case Study o tym, jak technologia mikrofal Coolwaves (Onda) poradziła sobie tam, gdzie dieta pudełkowa i karnet na siłownię doszły do ściany.
Problem: Gdy tkanka "traci fason" (Analiza wyjściowa)
Monika nie potrzebowała odchudzania w klasycznym tego słowa znaczeniu. Jej waga była w normie. Problemem była jakość i struktura tkanki.
Podczas pierwszej konsultacji (zawsze zaczynamy od rozmowy i obejrzenia skóry w dobrym świetle) zauważyłyśmy klasyczny przykład cellulitu mieszanego z przewagą wodnego, połączonego z pierwszymi oznakami utraty jędrności.
Co to oznacza w praktyce?
Nierówności: Skóra na tylnej powierzchni ud i pod pośladkami była pofalowana nie tylko przy ściśnięciu fałdu skórnego, ale też w spoczynku.
"Luźne" kolana: Nad kolanami zaczęła zbierać się wiotka skóra, co optycznie postarzało nogi.
Opadnięty pośladek: Mimo ćwiczeń, dolna część pośladka traciła swój kontur, tworząc nieestetyczne załamanie (tzw. banan pod pośladkiem).
Monika powiedziała nam wprost: „Nie chcę być modelką z Instagrama. Chcę po prostu założyć krótkie spodenki i nie zastanawiać się, czy światło pada na mnie pod dobrym kątem”.
Cel był jasny: wygładzenie skóry, redukcja widocznych dołków i – co kluczowe – mocne ujędrnianie skóry, żeby sylwetka nabrała, kolokwialnie mówiąc, „zbicia”.
Dlaczego wybrałyśmy system Onda? (Decyzja technologiczna)
W Bielsku-Białej mamy dostęp do różnych technologii, ale w przypadku Moniki wybór był prosty. Dlaczego nie drenaż limfatyczny? Bo drenaż świetnie radzi sobie z obrzękami, ale nie przebuduje struktury kolagenu. Dlaczego nie kriolipoliza? Bo Monika nie miała dużych depozytów tłuszczu do wymrożenia.
Postawiłyśmy na Onda Bielsko-Biała – technologię mikrofal Coolwaves.
Jak to działa „na chłopski rozum”?
Wyobraź sobie, że skóra to materac. Sprężyny w tym materacu (włókna kolagenowe) z wiekiem się rozciągają, a wypełnienie (komórki tłuszczowe) zbija się w grudki. Kremy działają tylko na prześcieradło (naskórek). Onda natomiast wysyła energię, która omija prześcieradło i trafia prosto w sprężyny i wypełnienie.
Dzieją się wtedy dwie rzeczy:
Kurczenie sprężyn: Mikrofale podgrzewają włókna kolagenowe, co sprawia, że natychmiast się kurczą (efekt liftingu).
Rozbijanie grudek: Energia celuje w komórki tłuszczowe, powodując ich "pocenie się" i w konsekwencji redukcję.
To była idealna strategia dla Moniki: uderzyć w cellulit, a jednocześnie napiąć skórę, by unieść pośladki.
Przebieg współpracy – 4 spotkania, 3 miesiące, 1 cel
Ustaliłyśmy plan: 4 wizyty w odstępach co 3-4 tygodnie. Dlaczego tak rzadko? Bo technologia to tylko bodziec. Prawdziwa praca odbywa się w Twoim organizmie między wizytami, kiedy ciało przebudowuje tkanki. Nie da się tego przyspieszyć.
Wizyta 1: Oswajanie technologii
Monika obawiała się bólu. To częste pytanie: „Czy mikrofale parzą?”. W systemie Onda głowica jest zintegrowana z systemem chłodzenia. Monika czuła więc dziwne, ale nie nieprzyjemne uczucie: skóra na wierzchu była chłodna, ale głęboko w środku czuć było wyraźne, narastające ciepło. Zajęłyśmy się tylną powierzchnią ud i pośladkami (obszar tzw. bryczesów). Wizyta trwała około 40 minut. Po wyjściu z Estelium skóra była lekko zaróżowiona przez godzinę. Tyle. Żadnych siniaków, żadnego bólu.
Wizyta 2: "Coś się dzieje"
Monika wróciła po miesiącu. Zwykle po pierwszym razie efekty są subtelne, ale Monika zgłosiła ciekawą obserwację: „Czuję, że te uda są inne w dotyku. Twardsze”. To był sygnał, że proces przebudowy kolagenu ruszył. Wizualnie cellulit był jeszcze widoczny, ale skóra przestała być „gąbczasta”.
Wizyta 3: Przełom w redukcji cellulitu
To był ten moment, kiedy modelowanie sylwetki stało się widoczne gołym okiem. Podczas robienia zdjęć kontrolnych zauważyłyśmy, że linia pod pośladkiem znacznie się podniosła. Dołki na udach stały się płytsze. Monika przyznała, że zaczęła pić 2,5 litra wody dziennie (naciskałyśmy na to!), co drastycznie przyspieszyło usuwanie produktów przemiany materii. Woda przy tej technologii to paliwo dla efektów.
Wizyta 4: Efekt finalny i wygładzenie
Ostatnie spotkanie to dopieszczanie detali. Skupiłyśmy się na miejscach, gdzie cellulit był najbardziej oporny. Skóra Moniki reagowała już świetnie. Po zakończeniu serii, efekt napięcia był spektakularny – jakby ktoś „naciągnął” rajstopy.
Zdjęcia przed i po – instrukcja obsługi

Nie wrzucamy zdjęć do Internetu bez komentarza, bo łatwo o manipulację światłem. W Estelium stawiamy na uczciwość.
Jak patrzeć na zdjęcia Moniki?
Struktura w świetle bocznym: Na zdjęciu „Przed” widać, jak światło załamuje się na nierównościach uda (efekt pikowanej kołdry). Na zdjęciu „Po” światło ślizga się po skórze. To dowód na wygładzenie skóry.
Kształt pośladka: Zwróć uwagę na dolny łuk pośladka. Przed serią był on dłuższy, bardziej płaski. Po 4 wizytach jest krótszy i bardziej zaokrąglony. To efekt obkurczenia skóry, który daje optyczne podniesienie.
Obszar nad kolanem: Wiotkość w tym miejscu jest trudna do usunięcia. U Moniki widać wyraźne zagęszczenie skóry w tej strefie.
Co Monika musiała zrobić sama? (Twoja rola w procesie)
Nie będziemy Cię oszukiwać – my dajemy technologię, Ty dajesz zaangażowanie. Sukces Moniki to w 60% nasza praca z głowicą Onda, a w 40% jej praca w domu.
Co było kluczowe?
Woda: To absolutny fundament. Mikrofale wprowadzają cząsteczki wody w rotację. Odwodniona tkanka = słaby efekt i ryzyko przegrzania. Monika pilnowała nawodnienia jak nigdy wcześniej.
Lekka dieta: W dniach po wizycie wątroba ma więcej pracy, bo musi przetworzyć uwolnione z komórek tłuszczowych treści. Monika unikała wtedy ciężkostrawnego jedzenia i alkoholu.
Ruch: Spacer, rower, cokolwiek, co ruszy pompę mięśniową.
FAQ – Pytania, które zadajecie nam w gabinecie (bez tabu)
1. Czy to zadziała, jeśli mam dużą nadwagę? Onda to technologia do modelowania sylwetki i redukcji miejscowej tkanki tłuszczowej, a nie metoda na odchudzanie całego ciała. Jeśli Twoim celem jest zrzucenie 15 kg, najpierw zapraszamy do dietetyka, a potem do nas na ujędrnianie skóry, która po spadku wagi może stać się wiotka.
2. Jak długo utrzymuje się efekt w Bielsku-Białej (i wszędzie indziej)? To zależy od Ciebie. Komórki tłuszczowe zniszczone trwale – nie odrastają. Ale te, które zostały, mogą zwiększyć objętość, jeśli wrócisz do złych nawyków. Jeśli chodzi o cellulit – to walka ciągła. My cofamy czas, ale on biegnie dalej. Polecamy jeden zabieg przypominający raz na 4-6 miesięcy.
3. Mam pęknięte naczynka na nogach („pajączki”). Czy mogę skorzystać z Ondy? Tak, to ogromna przewaga mikrofal nad wieloma innymi technologiami. Głowica jest zimna, a energia omija płytko położone naczynia krwionośne. Często jest to jedyna bezpieczna opcja dla pań z kruchymi naczynkami.
4. Czy po wyjściu z gabinetu będę cała czerwona? Przez około 30-60 minut skóra może być ciepła i lekko różowa. Monika prosto od nas szła na zakupy do Sfery i nikt nie zwróciłby uwagi, że "coś robiła". To zabieg bankietowy – robisz i wracasz do życia.
5. Czy to boli bardziej niż depilacja woskiem? Absolutnie nie! To zupełnie inne odczucie. Większość klientek porównuje to do masażu gorącymi kamieniami. Nie ma kłucia, szarpania czy parzenia.
6. Ile to kosztuje i czy są pakiety? Cena zależy od obszaru (np. sam brzuch vs. uda + pośladki). Zawsze rekomendujemy serie, bo pojedynczy strzał to za mało na trwałą przebudowę. Aktualny cennik znajdziesz na naszej stronie, ale pamiętaj – w pakiecie zawsze wychodzi korzystniej.
Podsumowanie: Czy Onda to "magiczna różdżka"?
Nie. To zaawansowana fizyka. Przypadek Moniki pokazuje, że w połączeniu z rozsądnym stylem życia, Onda w Bielsku-Białej potrafi zdziałać to, czego nie zrobi setny przysiad czy kolejny "cudowny" balsam z drogerii.
Uzyskałyśmy:
Redukcję widoczności cellulitu o około 70-80%.
Wyraźną poprawę napięcia skóry nad kolanami.
Lepsze samopoczucie Moniki (a to jest bezcenne).
Każde ciało jest inne. Monika zareagowała świetnie po 4 wizytach.
U Ciebie może to być 5 spotkań, albo efekt będzie widoczny szybciej. W Estelium nie wróżymy z fusów – zapraszamy Cię na konsultację.



Komentarze