top of page

Czasem wystarczy „podnieść” owal, żeby odjąć sobie lat. Historia Wioli i technologii Rexonage

  • Zdjęcie autora: Karolina Cyrek
    Karolina Cyrek
  • 15.02
  • 6 minut(y) czytania

Patrzysz w lustro i widzisz, że Twoja twarz wygląda na zmęczoną, nawet gdy Ty czujesz się świetnie? To moment, który zna większość z nas. Nie chodzi o jedną zmarszczkę na czole czy „kurze łapki” przy oczach. Chodzi o grawitację. O to wrażenie, że skóra traci swoje oparcie, policzki powoli wędrują w dół, a linia żuchwy przestaje być wyraźna.


Właśnie z takim odczuciem trafiła do nas Wiola. Nie szukała drastycznych zmian, nie chciała wyglądać jak „nie ona”. Chciała po prostu, żeby to, co widzi w lustrze, zgadzało się z jej wewnętrzną energią. Rozwiązaniem okazał się Rexonage – technologia, która w Bielsku-Białej zdobywa coraz większe grono zwolenniczek, szukających naturalnej regeneracji, a nie efektu „maski”.


W tym studium przypadku pokażę Ci krok po kroku, jak wyglądała jej droga do odświeżonego wizerunku, co dokładnie widać na zdjęciach i dlaczego ta metoda jest tak skuteczna w ujędrnianiu skóry.


Problem, który nie daje spokoju: „Moja twarz smutnieje”

Wiola to aktywna, zadbana kobieta, która od lat świadomie podchodzi do pielęgnacji. Jednak kremy i domowe masaże przestały wystarczać w starciu z grawitacją. Jej głównym problemem była utrata gęstości skóry w dolnej części twarzy.

Podczas pierwszej rozmowy w naszym gabinecie w Bielsku usłyszeliśmy zdanie, które pada bardzo często:

„Czuję, jakby moja twarz spływała. Przez te opadające kąciki i luźniejszą skórę przy brodzie wyglądam na smutną i zmęczoną, a przecież wcale taka nie jestem!”

Główne wyzwania, które zidentyfikowaliśmy u Wioli:

  1. Zatarty owal twarzy – linia żuchwy przestała być ostra i wyraźna.

  2. Początki tzw. „chomiczków” – czyli nawisów skóry w dolnej części policzków.

  3. Wiotkość skóry na szyi – utrata sprężystości w tym newralgicznym obszarze.

  4. Szary koloryt – skóra potrzebowała dotlenienia i „zastrzyku” energii.


Wiola bała się inwazyjnych metod. Nie chciała igieł, długiego gojenia ani ryzyka, że będzie wyglądać sztucznie. Szukała czegoś, co pobudzi jej organizm do pracy, a nie tylko zamaskuje problem.


Dlaczego postawiliśmy na Rexonage?


W Estelium zawsze dobieramy technologię do konkretnej potrzeby skóry. W przypadku Wioli kluczem było zagęszczenie skóry od środka i stymulacja jej naturalnych zasobów. Wybór padł na Rexonage.


Czym to właściwie jest? Mówiąc najprościej, to nie jest kolejny laser, który parzy skórę, ani klasyczna fala radiowa, która ją mocno podgrzewa. Rexonage wykorzystuje rezonans kwantowy (QMR). Brzmi jak fizyka jądrowa, ale w praktyce dla Twojej skóry oznacza to: „Obudź się i pracuj!”.


Urządzenie wysyła specyficzne fale, które nie niszczą tkanek (nie ma efektu termicznego uszkodzenia), ale precyzyjnie trafiają w komórki odpowiedzialne za produkcję kolagenu i elastyny. To jak wysłanie ekipie remontowej w Twojej skórze sygnału: „Hej, potrzebujemy tu nowych rusztowań!”. Dzięki temu następuje wygładzenie skóry i jej wyraźne napięcie, ale w sposób w 100% zgodny z fizjologią.


Dlaczego ta technologia sprawdza się w Bielsku-Białej?

Nasze klientki cenią sobie dyskrecję i brak okresu rekonwalescencji. Po sesji Rexonage możesz wstać, nałożyć lekki makijaż i wrócić do pracy lub iść na kawę na Rynek. Nikt nie zauważy, że „coś robiłaś” – poza tym, że wyglądasz na wypoczętą.


Przebieg sesji – czy to boli?

To jedno z najczęstszych pytań. Patrząc na efekty Wioli, można by pomyśleć, że musiała sporo wycierpieć. Nic bardziej mylnego.

Sesja Rexonage jest… nudna. I to w najlepszym tego słowa znaczeniu. Klientki często ucinają sobie drzemkę.

  • Odczucia: Delikatne, przyjemne ciepło. Głowica masuje skórę, co dodatkowo działa relaksująco.

  • Czas: Sama procedura na twarz i szyję trwa około 40–60 minut.

  • Po wyjściu: Skóra jest lekko zaróżowiona (efekt lepszego ukrwienia), co znika zazwyczaj w ciągu godziny.

Wiola zdecydowała się na serię 6 spotkań w odstępach tygodniowych. To standardowy protokół, który pozwala komórkom na wejście w tryb intensywnej regeneracji. Zdjęcie „PO” zostało wykonane po zakończeniu całej serii.


Zdjęcia przed i po – co widać i jak patrzeć?

Analiza zdjęć to najważniejszy punkt tego studium. Często patrzymy na siebie w lustrze całościowo, nie dostrzegając detali. Dopiero zestawienie fotografii pokazuje, jak dużą pracę wykonała skóra.


Spójrzmy na zdjęcie Pani Wioli.



Co widzimy na zdjęciu PRZED (z lewej):

  • Linia żuchwy: Jest miękka, lekko pofalowana. Widać, że skóra w okolicach brody zaczyna tracić napięcie, tworząc delikatny drugi podbródek.

  • Policzek: Środek ciężkości policzka jest niżej, co pogłębia bruzdę nosowo-wargową.

  • Szyja: Widoczne poziome linie i ogólna wiotkość tkanki.

  • Struktura skóry: Wydaje się cieńsza, mniej „mięsista”.


Co widzimy na zdjęciu PO (z prawej):

  • Owal twarzy: To najbardziej spektakularna zmiana. Linia żuchwy stała się ostra, wyrazista i pięknie zarysowana. Kąt młodości (między brodą a szyją) jest wyraźniejszy.

  • Lifting policzka: Policzek uniósł się, co sprawiło, że twarz wygląda na lżejszą i bardziej wypoczętą. Bruzda nosowo-wargowa spłyciła się – nie dlatego, że ją wypełniliśmy, ale dlatego, że skóra się naciągnęła.

  • Obszar podbródka: Skóra pod brodą „przykleiła się” z powrotem na swoje miejsce. Zniknęło wrażenie ciężkości.

  • Jakość skóry: Twarz nabrała blasku, koloryt jest bardziej jednolity, a sama tkanka wygląda na gęstszą i bardziej zwartą.


To jest właśnie to słynne modelowanie sylwetki twarzy (bo modelować można nie tylko ciało!). Wiola odzyskała rysy sprzed kilku dobrych lat, nie zmieniając przy tym swojej mimiki.


Rexonage to nie tylko twarz – słowo o ciele


Choć u Wioli skupiliśmy się na odmłodzeniu twarzy, warto wspomnieć, że technologia ta ma drugie oblicze. Wiele pań w Bielsku-Białej pyta nas o modelowanie sylwetki i trudne obszary ciała.

Rexonage świetnie radzi sobie tam, gdzie dieta i ćwiczenia czasem nie dają rady.

  • Redukcja cellulitu: Dzięki regeneracji macierzy zewnątrzkomórkowej, urządzenie wygładza nierówności na udach czy pośladkach.

  • Wiotka skóra na brzuchu: Częsty problem po ciąży lub utracie wagi.

  • Ramiona (pelikany): Ujędrnianie skóry w tym obszarze jest trudne, a rezonans kwantowy daje tu bardzo dobre rezultaty.


Więc jeśli Twoim problemem nie jest twarz, a na przykład utrata jędrności ud, ta sama technologia, która pomogła Wioli, może zadziałać u Ciebie.


Czy to rozwiązanie dla każdego? (Szczera opinia)


Jako praktycy zawsze stawiamy sprawę jasno: nie ma jednej metody cud dla wszystkich. Rexonage u Wioli zadziałał fenomenalnie, ponieważ jej organizm miał jeszcze spory potencjał regeneracyjny, a ona sama dbała o nawodnienie i zdrowy styl życia podczas serii.


Dla kogo ta metoda będzie idealna?

  • Dla osób, które widzą pierwsze i średnie oznaki starzenia (opadający owal, „chomiczki”).

  • Dla tych, którzy boją się bólu i igieł.

  • Dla szukających naturalnego efektu (nikt nie zapyta „co sobie wstrzyknęłaś?”, raczej „byłaś na urlopie?”).

  • Dla osób, którym zależy na wygładzeniu skóry i poprawie jej gęstości.


Kiedy możemy nie osiągnąć takich efektów?

  • Przy bardzo dużej otyłości (tkanka tłuszczowa może maskować efekt liftingu).

  • Przy całkowitym zaniku skóry u osób w bardzo podeszłym wieku (choć i tu poprawimy jakość skóry, to lifting może być mniej spektakularny).


Najczęściej zadawane pytania (FAQ)


Zebrałam pytania, które Wiola i inne nasze klientki zadają najczęściej przed pierwszą wizytą.


1. Ile zabiegów trzeba wykonać, żeby zobaczyć różnicę? Zazwyczaj zalecamy serię od 4 do 6 spotkań. Pierwsze efekty (rozświetlenie, lekkie napięcie) widać często już po 1-2 wizytach, ale na przebudowę kolagenu – czyli ten efekt liftingu, który ma Wiola – trzeba poczekać do końca serii. Proces regeneracji wewnątrz skóry trwa nawet do kilku miesięcy po zakończeniu spotkań.


2. Czy efekt jest trwały? Nic w biologii nie jest dane na zawsze – starzejemy się dalej. Jednak cofamy zegar. Efekty serii zazwyczaj utrzymują się około roku, czasem dłużej. Aby je podtrzymać, warto wykonać tzw. zabieg przypominający raz na 3-6 miesięcy.


3. Czy Rexonage pomaga na redukcję cellulitu? Tak, choć w tym wpisie omawiamy twarz, urządzenie ma specjalne programy na ciało. Działa wtedy głębiej, poprawiając strukturę tkanki i zmniejszając widoczność „skórki pomarańczowej”. Wiele klientek łączy sesje na twarz z serią na uda lub brzuch.


4. Czy mogę iść do pracy bezpośrednio po wizycie? Zdecydowanie tak. Nie ma łuszczenia, strupków ani siniaków. Skóra może być jedynie lekko cieplejsza i zaróżowiona przez kilkadziesiąt minut. To idealny „zabieg lunchowy”.


5. Czy to jest bezpieczne dla naczynek? Rexonage nie wykorzystuje wysokiej temperatury (jak niektóre lasery), więc jest bardzo bezpieczny nawet dla skór naczyniowych i wrażliwych. Co więcej, poprawa gęstości skóry często sprawia, że naczynka stają się mniej widoczne.


6. Jak przygotować się do wizyty w Estelium? Specjalne przygotowania nie są konieczne. Ważne, aby pić dużo wody – nawodniony organizm lepiej reaguje na stymulację falą. Jeśli stosujesz retinol lub kwasy, odstaw je na kilka dni przed wizytą, aby nie podrażniać dodatkowo skóry, choć sam Rexonage nie jest fotouczulający.


7. Rexonage Bielsko-Biała – czy to popularna metoda w naszym mieście? Tak, obserwujemy ogromny wzrost zainteresowania tą technologią w Bielsku. Kobiety są coraz bardziej świadome i odchodzą od przerysowanych efektów na rzecz naturalnej regeneracji. To technologia dla nowoczesnej bielszczanki, która chce o siebie zadbać mądrze.


Podsumowanie – Twoja skóra ma potencjał, trzeba go tylko obudzić


Przypadek Wioli to dowód na to, że nie trzeba skalpela, aby odzyskać wyraziste rysy twarzy. Wystarczy zaawansowana fizyka i odrobina cierpliwości. Jej metamorfoza to nie magia – to czysta biologia wspomagana technologią QMR.

Uzyskaliśmy:

  • Uniesienie owalu.

  • Redukcję „smutnego” wyrazu twarzy.

  • Zagęszczenie i wygładzenie skóry.


A wszystko to w relaksującej atmosferze, bez bólu i stresu. Pamiętaj, że każda skóra jest inna. To, co zadziałało u Wioli, u Ciebie może przynieść nieco inne, ale równie satysfakcjonujące rezultaty. W Estelium nie sprzedajemy gotowych szablonów – szukamy rozwiązań dla Ciebie.


Czujesz, że Twój owal twarzy też potrzebuje wsparcia? A może interesuje Cię modelowanie sylwetki?


Spotkajmy się w Bielsku-Białej. Nie musisz od razu decydować się na serię. Przyjdź, napijemy się kawy, obejrzymy Twoją skórę i szczerze powiemy, co możemy dla Ciebie zrobić.

 
 
 

Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
bottom of page